Sam projekt nie załatwia sprawy

wpis: Iwona Kubica, 10.06.2019

Ostatni wpis zachęcał do sporządzenia dokładnego projektu urządzanego wnętrza, w tym mebli, które inwestor planuje zamówić u wykonawcy. Najlepiej, żeby to był projekt wykonany przez osobę kompetentną, która doradzi funkcjonalne i estetyczne rozwiązania oraz uchroni przyszłego użytkownika przed błędami wynikającymi z jego braku doświadczenia.

Ale to jeszcze nie załatwia sprawy! Bo równie ważne jak zamówienie projektu przez inwestora, jest później jego dokładne odczytanie i przeanalizowanie, sprawdzenie, czy wszystko zgadza się z podanymi projektantowi założeniami, oczekiwaniami i wyobrażeniami.

Powszechną bolączką jest to, że klienci nie sprawdzają „świadomie” przedstawionych im propozycji. Pobieżnie przejrzą projekt, czasem krępują się powiedzieć, że nie radzą sobie z jego odczytaniem, choć w dobie projektów 3D i wizualizacji jest to bardzo ułatwione. Wybierają wersję, która im się wizualnie najbardziej podoba, ale nie zadają sobie trudu przeanalizowania, czy np. proponowana głębokość szafy jest odpowiednia do specyficznych przedmiotów, które chcą tam przechowywać (a wcześniej o tym nie poinformowali), czy wielkość nowoczesnego, wygodnego biurka, mającego zastąpić dotychczasowy ciasny stolik, nie będzie dla nich zaskoczeniem, czy wzrost osoby, która będzie korzystać z wiszącej szafki, pozwala na przyjęcie proponowanej wysokości zawieszenia tej szafki.

Projektant uprzedza, że umieszczenie w pokoju elementów meblowych w ilości i rozmiarach zgodnie z życzeniem klienta spowoduje ciasnotę , zaznacza szerokość przejścia między meblami, ale klient nie bierze do ręki miarki i nie usiłuje sobie uzmysłowić tej odległości. A po ustawieniu mebli, wykonanych przecież według jego zamówienia, odpowiedzialność za niewygodę zrzuca na projektanta, który jest fachowcem i powinien wiedzieć .

W naszej firmie, to my bierzemy do ręki tę miarkę i demonstrujemy. Ale w przypadku współpracy na odległość poprzez wymianę maili, zachęcenie klienta, żeby „się przymierzył” rzadko jest skuteczne.

Oczywiście nie wszyscy klienci sprawiają takie trudności. Ale może przeczytanie tej notatki spowoduje, że ktoś przygotowujący się do współpracy z projektantem, uświadomi sobie konieczność aktywnego uczestnictwa w tworzeniu projektu. Dla własnego dobra, dla uniknięcia nieprzyjemnych konfrontacji i konieczności poprawek.